środa, 20 lutego 2013

PROLOG.


No więc tak. Nazywam się Ashley Smith, ale wszyscy mówią na mnie Ash.  Mam 17 lat. Moje życie było idealne do 15 roku życia. Wtedy to moi rodzice mieli wypadek. Lecieli w delegację do USA, ich samolot był uszkodzony i rozbił się kilka kilometrów za lotniskiem. Długo nie mogłam się pogodzić z ich śmiercią, no bo czemu spotkało to akurat moją rodzinę. Zostałam sama ze swoim młodszym braciszkiem, Alexem. Gdyby nie moi przyjaciele John i Emma oraz chłopak Eric nie pozbierałabym się tak szybko. To dzięki nim stanęłam na nogi, wróciłam do szkoły i mogłam odpowiednio zająć się Alexem. Ale ta sielanka też nie trwała zbyt długo. W zeszłym tygodniu dowiedziałam się że mój chłopak nie jest taki idealny jak mi się wydawało. W całej szkole huczało od plotek że Eric zdradza mnie ze szkolnym plastikiem Vic. Od samego początku, gdy to usłyszałam, wiedziałam co mam zrobić. Już następnego dnia, poprosiłam Erica o spotkanie. Nie chciałam mu robić awantur. W zgodzie rozeszliśmy się i postanowiliśmy zostać znajomymi. 
Na początku wydawało mi się że jest to idealne wyjście, ale do czasu. Po powrocie do domu zaszyłam się w pokoju i zaczęłam płakać. Nikt nie wiedział co się dzieje. Mój kochany braciszek zadzwonił po Emmę która szybko się zjawiła. Powiedziałam jej wszystko, wraz z tym że żałuję tej decyzji. Przecież ja go kochałam, a wprawdzie nadal kocham. To strasznie boli. Z dnia na dzień straciłam część sensu swojego życia.  Emma kazała mi się pozbierać, ale to nie takie proste. Udało jej się jednak przekonać mnie na to abym zjawiła się na jej piątkowej imprezie.  Ale o tym zaraz. 

__________________________________________________________________________

No więc jest prolog. Krótki, ale więcej tu nie mogłam zdradzić. ;3 Jutro rozdział pierwszy. ^^ 
Od razu mówię że jestem w klasie 3 gim co oznacza że nie mam zbytnio czasu. Będę się starać jak najczęściej dodawać nowe rozdziały. Ale ogólnie to pojawiać się będą co około 3 dni. ^^ 

Wprowadzam też PYTANIA DO BOHATERÓW ! Jeżeli już pytacie to piszcie do kogo one są. :) Na dziś tyle, chyba że nie będzie mi się chciało w nocy spać to coś wymyślę. Życzę miłego czytania. :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz