A w nich stał Niall. Nic dziwnego ale trzymał ogromny bukiet
róż. Moja mina musiała być dziwna bo chłopak parsknął śmiechem.
- Proszę, to dla Ciebie. – podał mi kwiaty. – Muszę przyznać
że pięknie wyglądasz.
- Dziękuję, nie trzeba było. – uśmiechnęłam się. – Ty tez
niczego sobie.
- To co, idziemy ? – zaproponował Niall.
- Pewnie. A powiesz mi gdzie mnie zabierasz ?
- Niestety, ale to niespodzianka. Chcę Ci coś pokazać. – i
wyszczerzył ząbki.
- No jakoś wytrzymam. – odpowiedziałam, a on złapał mnie za
rękę i zaprowadził do swojego samochodu.
Po około 15 minutach jazdy zatrzymaliśmy się. Nie wiedziałam
gdzie byliśmy bo jeszcze przed odjechaniem spod mojego domu Niall zawiązał mi
chustkę na oczach. No w końcu jak niespodzianka to niespodzianka. Chłopak
pomógł mi wysiąść z samochodu i prowadził mnie. Uprzedzał kiedy są schody,
kiedy skręcamy etc. W pewnym momencie się zatrzymaliśmy.
- To tu. – choć go nie widziałam była pewna że uśmiechnął
się na ten swój słodki sposób.
- Mogę zdjąć już tą chustkę ? – zapytałam.
- Już już. Poczekaj, pomogę Ci. – powiedział odsłaniając mi
oczy. To co ujrzałam nie powiem że mnie bardzo zaskoczyło. Oczywiście w
pozytywnym znaczeniu.
- Wow ! – Tylko tyle zdołałam wydusić. Staliśmy właśnie na
dachu chyba najwyższego budynku w Londynie. Widok był przepiękny. To oświetlone
miasto nocą.
- Podoba Ci się ? – zapytał z nadzieją.
- Jeszcze pytasz ? Jest przepięknie. – odparłam z uśmiechem.
- Cieszę się, ale to jeszcze nie wszystko. – odparł.
Zaprowadził mnie na drugi koniec dachu. A tam jeszcze jedna
niespodzianka. Wokół pełno małych świeczek, a na środku nakryty stół. Nieopodal
koc i naszykowane wino. Lepiej być nie mogło. Nie wyobrażałam sobie że Niall
przygotuje coś takiego.
- Ojeju. Nie wiem co powiedzieć. – powiedziałam zgodnie z
prawdą. – Sam to przygotowałeś ?
- No można tak powiedzieć. Z małą pomocą Liama, chyba nie
masz nic przeciwko że mi pomagał ? – zapytał.
- No co Ty, nie mogłabym. – uśmiechnęłam się.
- To dobrze, choć kolacja czeka. Zjedzmy zanim wszystko
wystygnie. – powiedział Niall.
Pomógł mi usiąść i zajął miejsce naprzeciwko mnie. Po
zjedzonej kolacji przenieśliśmy się na koc. Niall otworzył wino a ja
wpatrywałam się w gwiazdy.
- Wiem że się powtarzam, ale to jest taki piękny widok. –
powiedziałam.
- A ja mam jeszcze piękniejszy widok. – uśmiechnął się
uroczo. – Mam przed sobą piękna dziewczynę, czego chcieć więcej. – powiedział,
a ja poczułam że jestem czerwona. Po jego słowach od razu spuściłam głowę.
- Nie chowaj się, jesteś taka słodka kiedy się rumienisz. –
uniósł mój podbródek, a ja byłam już bordowa.
- No raczej śmiesznie. Wyglądam jak jakiś burak. – sama się
zaśmiałam ze swoich słów.
- Nawet tak nie myśl. Jesteś najpiękniejsza. – zatrzymał
się, odgarnął kosmyk włosów z mojej twarzy i kontynuował. – Ash, muszę Ci cos
powiedzieć. Wiem o tym że masz za sobą nieudany związek i boisz się że ktoś
znów Cię skrzywdzi, ale muszę Ci to powiedzieć. Już na początku wczorajszej
imprezy Cię zauważyłem. Dobrze wiedziałem że mi się przyglądasz, czekałem tylko
na ten moment kiedy nasze spojrzenia się spotkają. Podobasz mi się i nie mówię
tu tylko o wyglądzie zewnętrznym. Uwielbiam w tobie Twój charakter, to że
jesteś taka delikatna, wrażliwa a zarazem pewna siebie. – w tym momencie
przerwał aby wpić się w moje usta.
Ja przez chwilę siedziałam oszołomiona, ale podobało mi się
to. Chwilę potem odwzajemniłam pocałunek. Po kilku minutach oderwaliśmy się od
siebie, ciężko dysząc. Przyglądałam mu się, a on tylko onieśmielał mnie tym
swoim uśmiechem.
- Odwzajemniłaś. To znaczy że podobało Ci się. –
zachichotałam.
- Niall, muszę przyznać, że jesteś inny niż reszta chłopaków
których znam. Uwielbiam z Tobą spędzać czas. Jesteś słodki, uroczy i bardzo
kochany. Ale na razie nie chcę się angażować. Sama nie wiem czemu odwzajemniłam
ten pocałunek. – po tych słowach mina mu zrzedła. – Ale poczekaj ja jeszcze nie
skończyłam. Na razie za mało i za krótko się znamy. Proponuję przyjaźń, a może
za jakiś czas coś się zmieni i to będzie miało sens.
- No dobrze. Ja nie chcę Cię do niczego zmuszać. Chciałem
tylko żebyś wiedział że jesteś dla mnie ważna. Będę czekać tyle ile muszę. Na
Ciebie warto. – zakończył z delikatnym uśmiechem.
- Więc jak ? Przyjaciele ? – zapytałam.
- No pewnie. – potwierdził i mnie przytulił.
Po dwóch godzinach rozmów, przytulania, śmiechów etc
zaczęliśmy się zbierać. Zabrałam wszystkie swoje rzeczy i razem zeszliśmy na
dół do samochodu. Jak przystało na gentelmana, Niall otworzył mi drzwi. Po
chwili sam zajął miejsce kierowcy.
- No więc jest godzina 23. Gdzie chcesz teraz jechać ? –
zapytał mnie.
- Masz jakieś propozycje ? – spojrzałam na niego. Wyglądał
zupełnie inaczej kiedy prowadził, był taki skupiony i poważny.
- No nie wiem. Myślałem, żeby jechać do nas. Z jednej strony
chłopaki by się ucieszyli, ale z drugiej musiałbym się z nimi Tobą podzielić. –
zaśmiał się.
- No to jeśli chcesz możemy pojechać do mnie. Alex jest u
kolegi a Emma zapewne poszła do Johna, albo siedzą u mnie. – zaproponowałam. –
To jak ?
- Kto to John ? – zapytał Niall.
- Mój przyjaciel. Jest świetny. Powinniście się poznać. –
uśmiechnęłam się w myślach.
- Yy.. Aha. No jeśli chcesz to możemy jechać do Ciebie w
takim razie. Wolę jednego chłopaka u Ciebie niż czterech u mnie. – i znów ten
jego boski śmiech.
- No okej. Pamiętasz drogę ? – zapytałam.
- Pewnie.
Po 10 minutach Niall parkował pod moim domem. Gdy weszliśmy
do środka tak jak przypuszczałam dom był pusty. Emma poszła do Johna. Może coś
z tego będzie, w końcu przyjaciółka zwierzała mi się że podoba jej się blondyn.
- Siadaj na kanapie i zastanów się co będziemy robić , a ja
w tym czasie przygotuję coś do picia i przekąszenia. – powiedziałam
uśmiechnięta.
- OK. Ale pośpiesz się. – zawołał zanim przekroczyłam próg
kuchni.
- Niall, jesteś głodny?! – krzyknęłam tak głośno aby mnie
usłyszał.
- Ja ? Zawsze ! – odpowiedział mi krzykiem.
Wróciłam do salonu z tacą pełną napoi, paluszków, chipsów i
żelków. Blondasek szukał jakiegoś filmu, więc szykuje nam się nocny seansik.
Kocham je.
- Co wolisz oglądać ? Horror, komedia, romans, akcja ? –
dopytywał chłopak.
- Ufam Ci, wybierz co chcesz. – odparłam.
- No to horror. – powiedział z cwanym uśmieszkiem.
Niall włączył film i zaraz potem usiadł koło mnie. Podczas
seansu kilka razy zmieniałam pozycję, bo było mi nie wygodnie. Jak nie byłam
oparta o ramię Horana, to znów leżałam na jego kolanach, potem znów on i tak w
kółko. Aż nagle na ekran wyskoczyła zamaskowana postać z piłą mechaniczną.
- AAAAAAA ! – krzyknęłam chowając się za poduszką, a Niall
tylko ze mnie rechotał.
- Horan ! proszę wyłącz ten film. – powiedziałam błagalnie
do chłopaka.
- Horan ? – zapytał oburzony .
- A nie ?
-Nie.
- No chyba tak.
- Tak ?
- No pewnie. – droczyłam się z nim.
- Okej, jak tak, to poznasz zemstę Horana. – zaśmiał się, po
czym wskoczył na mnie i zaczął łaskotać. A musze przyznać że jeśli chodzi o
łaskotki to mój słaby punkt, mam je dosłownie wszędzie. Śmiałam się tak głośno,
że trudno było mi oddychać.
- Niall ! hahahhaha. Proszę… haha. Puś… haha. Puść mnie już.
– próbowałam coś powiedzieć, ale on mnie nie słuchał. – Miśku, no błagam.
Hahaha Przestań już. Hahaha
- A co z tego będę miał ? – zapytał. Cwaniak – pomyślałam.
- A co byś chciał ? – Chłopak nic nie powiedział tylko
nadstawił swój polik. Ja nie wiele myśląc pocałowałam swoją dłoń po czym
przyłożyłam ją do twarzy Horana.
- Co to miało być ? – zapytał udając focha, a ja wybuchłam
śmiechem.
- Cmok. – zaśmiałam się.
- Chciałem buziaka, a nie jakiegoś tam cmoka !
- Oj już już. – odparłam po czym wykonałam to co chciał
Niall.
Wygłupialiśmy się jeszcze tak kilka godzin nie zwracając już
uwagi na film który leciał. Około godziny 4 nad ranem padliśmy razem na
kanapie.
___________________________________________________________________________
No więc tak jak obiecałam, jest i kolejny rozdział. Jeżeli są jakieś błędy to potraktujcie je z ulgą. A jeśi źle odmieniam imię któregoś z bohaterów to wybaczcie, ale jestem nogą a angielskiego. Mam nadzieję, że opowiadanie jak d tej pory wam się podobało. ;3 Rozdział pisałam przy Moments. ♥
Buźka. x
świetny blog. ciekawie piszesz. ;d czekam na kolejne rozdziały. ^^ i mam pytanie do Ashley. czemu odwzajemniłaś pocałunek Niallera skoro nic do niego nie czujesz?
OdpowiedzUsuńmiło mi to słyszeć. nowy pojawi się za moment. ;3
UsuńAsh: To nie tak, że nic do niego nie czuję. mam mieszane uczucia. do niedawana mim chłopakiem był Eric. na razie pozostaną pomiędzy nami stosunki przyjacielskie. :)