środa, 20 lutego 2013

ROZDZIAŁ PIERWSZY

[dzień imprezy]

- Ash, pospiesz się ! Zaraz się spóźnimy ! – krzyczała z dołu Emma. Tak, to dziś. Jej BDay Party. W innych okolicznościach może i bym się cieszyła ale po tym jak dowiedziałam się że chłopak zdradził mnie i zostawił dla pustej wytapetowanej laski ze szkoły, aż mi się coś robi na myśl o zabawie i przebywaniu w towarzystwie tych wszystkich ludzi.  Ale cóż się nie robi dla przyjaciółki. – pomyślałam. Wzięłam jeszcze torebkę na łańcuszku i przeglądając się w lustrze ( miałam na sobie czarną, skromną małą czarną, platformy z ćwiekami i czarną skórę ) opuściłam pokój.
- No już , już. – uciszałam ją schodząc na dół. – Muszę powiedzieć, że wyglądasz olśniewająco. – skomplementowałam przyjaciółkę. Emma miała na sobie czerwoną mini sukienkę z gorsetową górą, do tego platformy identyczne jak moje i puzderko. 
- Się wie, w końcu Ty mi wybierałaś strój na dziś. Dziękuję kochana, nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła. – ucałowała mnie w policzek.
- No dobrze. Wiesz że dla mnie to sama przyjemność. Ale wiesz… jeżeli nie chcesz przybyć na swoją imprezę z mega spóźnieniem to radzę żebyśmy się już zbierały. – przypomniałam.
- O cholera. Racja. Chodźmy już. – przyznała mi wychodząc z domu i zamykając go na klucz.
Przed mieszkaniem stała już podstawiona taksówka. Szybko weszłyśmy do środka i podałyśmy kierowcy adres.


[impreza – 3 godziny później ]

Siedziałam przy barze wlewając w siebie coraz większe ilości alkoholu. No sami przyznajcie, że ostatnimi czasy nie miałam powodów do radości, a taka impreza to idealna okazja na odreagowanie i upicie smutków w procentach. Barman co chwile do mnie coś nawijał, ale miałam to głęboko. Zapatrzyłam się w pewnego chłopaka który stał po drugiej stronie Sali wraz z innymi osobami. Był tak zajęty rozmową, że nie zauważył jak mu się przyglądam. Muszę przyznać, że był fajny. Co ja gadam był mega przystojny. Oho, chyba sobie zapeszyłam. Właśnie miałam odchodzić kiedy nasze spojrzenia się spotkały. Zmieszana odwróciłam wzrok, ale już za późno, tajemniczy koleś zmierzał w moim kierunku.
- Witam szanowną panią – uśmiechnął się czarująco. – Co taka piękna dziewczyna jak Ty robi tu sama ? – spojrzałam na niego i zaczęłam się śmiać. No sory, ale te teksty znam na pamięć. Opanowałam się i zaczęłam prowadzić z nim rozmowę.
- A kto mówi że jestem tu sama ? – spojrzałam na niego a zaraz potem wróciłam do zabawy zawartością kieliszka.
- Hm.. No pomyślmy. Siedzisz tu sama jakiś czas. A dokładniej 2 godziny 34 min. Wlewasz w siebie litry alkoholu i nie chcesz się z nikim bawić. Wymieniać dalej ? – uśmiechnął się w ten swój sposób. No kur… jak tak dalej pójdzie to zaraz się rozpłynę.
- Widzę że nie tylko ja Ci się przyglądałam… - kurcze, właśnie się przyznałam żę gapiłam się na niego jak głupia. Zajebiście. No ale za późno. – Ale masz rację. Wiesz, jakoś dziś nie mam ochoty na zabawę. – spojrzał się na mnie oczekując na wyjaśnienia.
- To chyba nie najlepszy czas na takie rozmowy. Nie chcę Ci psuć zabawy. A poza tym nie zna Cię. – delikatnie się uśmiechnęłam.
- Oh, co ze mnie za facet.  Jestem Niall. Widzisz ? Już mnie znasz. – zaśmiał się, a ja wraz z nim. – A ty jak masz na imię ?
- Jestem Ashley, ale wszyscy mówią do mnie Ash. Miło mi. – Uśmiechnęłam się i podałam mu rękę.
- Wiesz ? – spojrzał na mnie i kontynuował. – Szczerze powiedziawszy mi też już nie chce się tu siedzieć. Co powiesz na nocny spacer ?
- Hmm.. – chwilę pomyślałam. – Myślę że to dobry pomysł. Poczekasz chwilę ? Powiem tylko przyjaciółce że już wychodzę. – uśmiechnęłam się i zaraz po skinięciu przez Nialla głową udałam się do Emmy.

-Emma ! Ja już wychodzę. Baw się dobrze. – ucałowałam ją w policzek i wróciłam do Nialla który czekał już na mnie przed klubem.  Chłopak słodko się uśmiechał. Stanęłam i patrzyłam się na jego błękitne oczy, idealnie ułożone włosy i pełne usta. On się tylko uśmiechnął i pierwszy zaczął rozmowę.
-To jak ? Idziemy ? – zapytał, podając mi dłoń.
- Pewnie.  -  Złapałam go za rękę i pomaszerowaliśmy w stronę parku.

_____________________________________________________________________________

No więc postanowiłam dodać rozdział 1. Mam nadzieję że się spodoba. Ten wyjątkowo krótki, ale zapewniam że kolejne są dłuższe. Teraz próbuję pisać z wyprzedzeniem więc codziennie powinien być nowy rozdział. Zapraszam do czytania. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz