Wchodząc do salonu chyba wszyscy doznaliśmy szoku, wliczając
to również Alexa. Gdy tylko zauważyłam co się dzieje od razu się odwróciłam do
reszty plecami, a Niall zaczął się
chichrać. W salonie nagi Harry z
bokserkami na głowie i marchewką w ręku uciekał przed wściekłym Louisem, Zayn
dziwnie tańczył jeśli wgl można to coś nazwać tańcem, a Liam natomiast sprzątał
coś z podłogi.
- Hallo ! Ziemia do chłopaków ! – krzyczał Horan. – Ej !
Chłopaki ! Jesteśmy ! – w tej chwili wszystkie głowy zostały zwrócone w naszym
kierunku.
- O hej Ash. – powiedział zapewne Harry o ile dobrze go
rozpoznałam po głosie.
- Harry, mógłbyś się ubrać ? Oszczędź Ash i młodemu tych
widoków. – powiedział najmądrzejszy z tych wariatów, czyli Liam. Ten chyba
dopiero teraz skapnął się że nic na sobie nie ma i speszony pobiegł na górę.
Lou z Zaynem też już się ogarnęli i podeszli się z nami przywitać.
- Hej Ash, hej Alex, nareszcie możemy was poznać. – krzyknął
Louis i przytulił mnie. Zayn nie chciał być gorszy więc zrobił to samo, a potem
wszyscy dołączyli i zrobiliśmy grupowego miśka.
- Też się cieszę że wreszcie mam możliwość was poznać. Tyle
o was już słyszałam. – powiedziałam uśmiechając się.
- Co takiego nasz kochany blondasek o nas wygadywał ? –
zapytał Zayn. W tym samym czasie Lou zajął się Alexem i razem pobiegli przed
telewizor gdzie podłączony był xbox. My do nich dołączyliśmy, a ja
odpowiedziałam mulatowi.
- No dowiedziałam się że Liam to ten najrozsądniejszy z
całego zespołu, choć tego sama się domyśliłam kiedy was pierwszy raz spotkałam
i jeszcze dziś jak przyszliśmy. – zaśmiałam się i kontynuowałam. – Wiem też że
Harry to taki zespołowy podrywacz, Niall mnie przed nim ostrzegał. – i znów
śmiech. – Hmm.. O już wiem. Lou ma obsesję na punkcie marchewek i koszulek w
paski, a Ty podobno kochasz lusterka i wszystko co jest w stanie odbić twoje
piękno. – I w tym momencie nie wytrzymałam, musiałam wybuchnąć śmiechem. Zayn
chwilę udawała obrażonego, ale potem
wszyscy dołączyli się do mnie i razem rechotaliśmy.
- No to muszę przyznać że Niall bardzo dobrze nas opisał. –
pochwalił chłopaka Loczek który właśnie wszedł do salonu, tym razem w pełnym
ubiorze. – Przepraszam za tamto Ash. I
miło Cię u nas widzieć. – powiedział, puścił mi oczko i mnie przytulił. Mój
blondasek miał rację co do niego. Istny podrywacz. Zaraz zaraz… Czy ja
powiedziałam „mój blondasek” ? Chyba muszę zastopować.
*z perspektywy Harrego*
Ja pierdziele. Że właśnie w tej chwili musiał Niall przyprowadzić Ash do domu. Zrobiłem z siebie kompletnego debila przed taką dziewczyną. Muszę przyznać że nie spodziewałem się po Horanie tego że wyrwie taką laskę. Ash od samego początku, gdy spotkaliśmy ją w centrum handlowym, spodobała mi się. Jest taka piękna. I te jej błękitne oczka. Ogarnąłem się szybko i już miałem schodzić na dół gdy usłyszałem fragment wypowiedzi Ash.
- … – Wiem też że Harry to taki zespołowy podrywacz, Niall
mnie przed nim ostrzegał – po tych słowach się zaśmiała a we mnie zawrzało. Po
co wgl Horan mówił jej to. Do szczęścia nie było jej to potrzebne, a mi
skreśliło jakiekolwiek szanse u niej. Wiem że to Niall ją poznał, ale zawsze
gdyby im się nie ułożyło to ja chętnie bym się zajął tą ślicznotką. No ale za późno,
ona już pewnie ma wyrobione zdanie na mój temat. Tępy idiota z tego blondasa.
Poczekałem jeszcze chwilę i wszedłem do salonu mówiąc.
- No to muszę przyznać, że Niall bardzo dobrze nas opisał. –
powiedziałem sztucznie się uśmiechając. Przeprosiłem jeszcze Alex za tą
wcześniejszą sytuację której musiała być świadkiem i ją przytuliłem. O boże.
Mieć taką dziewczynę w ramionach to marzenie wielu mężczyzn. Nie mówię że się w
niej od razu zakochałem, ale zauroczyła mnie ta dziewczyna.
- To co robimy ? – zapytał Liam.
- Nie mam pojęcia. – odpowiedziała blondynka.
- Ja to bym coś zjadł. – powiedział nie kto inny jak
wiecznie głodny Niall.
- To nic nowego. – zaśmiał się Zayn i poczochrał go po
włosach.
- Zayn ! Zepsułeś moje włosy. – marudził.
- Nie narzekaj, nie wyglądają aż tak źle. – zaśmiał się.
- Poczekaj. Zrobię tak samo z Tobą, tez nie będą wyglądały
tak źle. – wstał z kanapy i zaczął gonić mulata. Ashley w tym czasie śmiała się
w najlepsze.
- U nas tak zawsze, nie martw się. – poinformowałem ją.
- To też już słyszałam.
- To co robimy ? – powtórzyłem zadane przez Li pytanie.
- Ja niestety was opuszczam. Danielle mi napisał że chce się
spotkać. – powiedział Liam zostawiając nas samych. Znaczy byli jeszcze w
salonie Lou z Alexem, ale oni byli w innym świecie. – zaśmiałem się w myślach
patrząc na tą dwójkę. Byli tak do siebie podobnie, tyle że Alex był o wiele
mniejszy, ale poza tym nie różnili się niczym innym. Obydwaj mieli na sobie
ciemne rurki i szare bluzy.
- Więc zostaliśmy sami. – uśmiechnęła się słodko blondi.
- Na to wygląda. – odparłem zabawnie poruszając brwiami. Ona
gdy to zobaczyła zaśmiała się.
- Jak wy to robicie ? Niall używa tego samego. – wyjaśniła
mi. No proszę proszę. Nasz Horanek tak się bawi. To był ruch który mogłem robić
tylko i wyłącznie ja. Tak sobie postanowiłem i reszta tako jako trzymała się
tego.
- Ciekawe. Jeśli chcesz mogę Cię oprowadzić po domu. –
zaproponowałem.
- Z chęcia. – przystała na mój pomysł.
- No to chodźmy. – wstałem podając Ash rękę, ta jednak jej
nie chwyciła i mnie wyminęła. Dziwne, co ja takiego zrobiłem. Chciałem tylko
pomóc jej wstać. No ale mniejsza. Weszliśmy na górę, pokazałem jej nasze domowe
studio, pracownie Zayna, marchewkowy pokój Louisa, królestwo czystości Liama,
wiecznie zagraconą sypialnie Horana pełną gitar i na koniec zostawiłem swoje
królestwo. Zaprosiłem ją ruchem ręki. Zauważyłem że przygląda się zdjęciom
powieszonym nad moim łóżkiem. Byliśmy na nich my wszyscy, od samego początku X-factora
po dzisiejszy dzień., taka jakby moja obsesja. Robiłem nam zdjęcia w różnych
dziwnych miejscach a potem wybierałem najlepsze i wieszałem je na tej ścianie.
Ale wracając do Ash. Przyglądała się wszystkim fotkom po kolei więc wyjąłem
albumy z resztą zdjęć które ominąłem umieszczając na ścianie.
- Chodź pokaże Ci coś. – zawołałem dziewczynę aby usiadła
koło mnie.
- Co tam masz ?
- No zdjęcia. Zobacz na przykład to. – podałem jej fotkę.
- Hahah. Świetna. – zaśmiała się. Chwilę tak oglądaliśmy
kiedy to przypomniałem sobie po co ją tu zaprosiłem. Spojrzałem na nią, a ona
odwróciła szybko wzrok. Podniosłem jej podbródek tak aby na mnie spojrzała po
czym zacząłem zbliżać nasze twarze do siebie.
*z perspektywy Nialla*
Kiedy złapałem Zayna i odwdzięczyłem mu się za zepsucie
fryzury ten poprosił mnie na rozmowę do kuchni. Zgodziłem się. Mulat chciał
zapytać mnie czy to z Ash to coś poważnego. Ja odpowiedziałem mu o swoich
uczuciach oraz o tym że dziewczyna na razie nie chce się angażować. Zayn
powiedział tylko że widać że ja kocham, bo to jak na nią patrzę zdradza
wszystko. Życzył mi jeszcze szczęścia i razem wróciliśmy do salonu, a tam nie
było nikogo prócz Lou i Alexa grających w coś.
- ej chłopaki, gdzie reszta ? –zapytałem.
- Liam umówił się z Dan, a Harry zabrał Ash oprowadzać po
domu. – odpowiedział mi marchewkowy.
- To ja idę do nich. – jak powiedziałem tak zrobiłem.
Wbiegłem na górę. Zajrzałem do wszystkich pokoi po kolei i na koniec została mi
sypialnia Harrego. Wszedłem po cichu, ale nie spodziewałem się że zobaczę cos
takiego. Mój przyjaciel próbował pocałować Ashley. Nie zauważyli mnie więc
przyglądałem się zza uchylonych drzwi. Dziewczyna jednak mnie nie zawiodła,
odsunęła się i uderzyła Stylesa w twarz. W tej chwili nie wytrzymałem i wszedłem
do pokoju.
- Co tu się dzieje ? –zapytałem udając zdezorientowanego.
- Nic się nie dzieje. A co ma się dziać.- odpowiedział
spokojnie Harry.
- Hazza nie kłam. Widziałem wszystko ! Jak mogłeś ?! –
zacząłem na niego krzyczeć.
- Niall, proszę. Uspokój się. Nic się nie stało. Nie
pocałował mnie przecież. – uspokajała mnie Ash.
- Ale chciał to zrobić i tyle wystarczy. – odparłem jej już
nieco spokojniej piorunując Harrego wzrokiem.
- Stary to nie tak jak myślisz. – próbował się tłumaczyć .
- Wiem co widziałem. Nie musisz mi się tłumaczyć. – odparłem
ostro. – Chodź Ash.
- No dobrze. –złapała mnie za rękę i wyszliśmy razem na
korytarz.
- Wszystko w porządku ? – powiedziała zatroskana blondynka.
- Już tak. W chwili gdy wszedłem do pokoju myślałem że będziesz
chciała go pocałować i Cię stracę. Że stracę wszelkie szanse. – odparłem jej.
- Nawet tak nie myśl. Niall.. – zatrzymała się. – Lubię Cię,
nawet trochę bardziej niż bardzo. Naprawdę jesteś dla mnie ważny i nie patrzę
teraz na innych chłopaków. Nie musisz się martwić.
Z chwilą gdy powiedziała te słowa, Harry i ta próba
pocałunku odeszły na drugi plan. Poczułem się taki szczęśliwy. Ona właśnie
przyznała że coś do mnie czuje, no bo chyba tak powinienem rozumieć te słowa.
Nie wiele myśląc przyciągnąłem dziewczynę do siebie i przytuliłem. Nie chciałem
jej jeszcze pocałować, w końcu wczoraj powiedziała mi że na razie nie chce się
angażować. Nie będę się śpieszyć.
- Ty też jesteś dla mnie bardzo ważna. – odparłem z wielkim
bananem na twarzy. Staliśmy tak chwilę, po czym Ash spojrzała na mnie z dołu.
- Chodźmy na dół. Zobaczymy co robią tamci wariaci. –
powiedziała. Szybko pocałowała mnie w policzek, a potem łapiąc za rękę
pociągnęła na dół.
W tamtej chwili byłem taki szczęśliwym. Na razie tyle mi
wystarczało. Możliwość przytulenia i wpatrywania się w tą piękną istotę. Po jej
dzisiejszym wyznaniu jestem pewien że w końcu coś z tego wyjdzie. Prędzej czy
później będzie musiało się to stać. Na ziemie sprowadził mnie Alex stojący
przede mną i machający mi przed twarzą ręką.
- Co jest ? – zapytałem nie wiedząc o co chodzi. W tej
chwili Zayn, Lou i najmłodszy z towarzystwa wybuchli śmiechem.
- Hahaha. Mówiłem. – zawołał uradowany Louis.
- No ale nie ma co się dziwić. Chłopak zakochany to nie
kontaktuje. – zaśmiał się multa a ja w tej chwili gdybym miał taka możliwość
strzelałbym do niego piorunami. Spojrzałem tylko na Ash, na której policzka
wyszedł subtelny rumieniec, a jej wzrok latał po ścianach. Taki widok to jak
miód dla mojego serca. – pomyślałem tylko siadając koło mojej miłości.
_______________________________________________________________________________
Hej. ;3 No to jest kolejny rozdział. ^^ Myślę, że wam się spodoba. :p W kolejnych rozdziałach pojawi się nowa postać. Siostrzenica chciała Julię, to będzie Julia. xd Jutro będzie następny. ;3
Buźka. x
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Hej,
OdpowiedzUsuńwłaśnie wpadłam na twojego bloga i nie żałuję.
Nadrabiam powoli zaległości :D
Ciekawa jestem czy Ash będzie z Niallem czy wyniknie mały romansik z Harrym :D Fajnie by było.
Przy okazji zapraszam do mnie i liczę na opinię
http://wish-you-were-here1.blogspot.com/
Pozdrawiam
cieszę się, że Ci się podoba. :) Wszystko się niedługo wyjaśni. ^^ a na razie czekam na powrót weny. ;3
OdpowiedzUsuń