środa, 27 lutego 2013

ROZDZIAŁ SIÓDMY


Wchodząc do salonu chyba wszyscy doznaliśmy szoku, wliczając to również Alexa. Gdy tylko zauważyłam co się dzieje od razu się odwróciłam do reszty plecami, a  Niall zaczął się chichrać.  W salonie nagi Harry z bokserkami na głowie i marchewką w ręku uciekał przed wściekłym Louisem, Zayn dziwnie tańczył jeśli wgl można to coś nazwać tańcem, a Liam natomiast sprzątał coś z podłogi.
- Hallo ! Ziemia do chłopaków ! – krzyczał Horan. – Ej ! Chłopaki ! Jesteśmy ! – w tej chwili wszystkie głowy zostały zwrócone w naszym kierunku.
- O hej Ash. – powiedział zapewne Harry o ile dobrze go rozpoznałam po głosie.
- Harry, mógłbyś się ubrać ? Oszczędź Ash i młodemu tych widoków. – powiedział najmądrzejszy z tych wariatów, czyli Liam. Ten chyba dopiero teraz skapnął się że nic na sobie nie ma i speszony pobiegł na górę. Lou z Zaynem też już się ogarnęli i podeszli się z nami przywitać.
- Hej Ash, hej Alex, nareszcie możemy was poznać. – krzyknął Louis i przytulił mnie. Zayn nie chciał być gorszy więc zrobił to samo, a potem wszyscy dołączyli i zrobiliśmy grupowego miśka.
- Też się cieszę że wreszcie mam możliwość was poznać. Tyle o was już słyszałam. – powiedziałam uśmiechając się.
- Co takiego nasz kochany blondasek o nas wygadywał ? – zapytał Zayn. W tym samym czasie Lou zajął się Alexem i razem pobiegli przed telewizor gdzie podłączony był xbox. My do nich dołączyliśmy, a ja odpowiedziałam mulatowi.
- No dowiedziałam się że Liam to ten najrozsądniejszy z całego zespołu, choć tego sama się domyśliłam kiedy was pierwszy raz spotkałam i jeszcze dziś jak przyszliśmy. – zaśmiałam się i kontynuowałam. – Wiem też że Harry to taki zespołowy podrywacz, Niall mnie przed nim ostrzegał. – i znów śmiech. – Hmm.. O już wiem. Lou ma obsesję na punkcie marchewek i koszulek w paski, a Ty podobno kochasz lusterka i wszystko co jest w stanie odbić twoje piękno. – I w tym momencie nie wytrzymałam, musiałam wybuchnąć śmiechem. Zayn chwilę udawała obrażonego, ale  potem wszyscy dołączyli się do mnie i razem rechotaliśmy.
- No to muszę przyznać że Niall bardzo dobrze nas opisał. – pochwalił chłopaka Loczek który właśnie wszedł do salonu, tym razem w pełnym ubiorze.  – Przepraszam za tamto Ash. I miło Cię u nas widzieć. – powiedział, puścił mi oczko i mnie przytulił. Mój blondasek miał rację co do niego. Istny podrywacz. Zaraz zaraz… Czy ja powiedziałam „mój blondasek” ? Chyba muszę zastopować.

*z perspektywy Harrego*

Ja pierdziele. Że właśnie w tej chwili musiał Niall przyprowadzić Ash do domu. Zrobiłem z siebie kompletnego debila przed taką dziewczyną. Muszę przyznać że nie spodziewałem się po Horanie tego że wyrwie taką laskę. Ash od samego początku, gdy spotkaliśmy ją w centrum handlowym, spodobała mi się. Jest taka piękna. I te jej błękitne oczka. Ogarnąłem się szybko i już miałem schodzić na dół gdy usłyszałem fragment wypowiedzi Ash.
- … – Wiem też że Harry to taki zespołowy podrywacz, Niall mnie przed nim ostrzegał – po tych słowach się zaśmiała a we mnie zawrzało. Po co wgl Horan mówił jej to. Do szczęścia nie było jej to potrzebne, a mi skreśliło jakiekolwiek szanse u niej. Wiem że to Niall ją poznał, ale zawsze gdyby im się nie ułożyło to ja chętnie bym się zajął tą ślicznotką. No ale za późno, ona już pewnie ma wyrobione zdanie na mój temat. Tępy idiota z tego blondasa. Poczekałem jeszcze chwilę i wszedłem do salonu mówiąc.
- No to muszę przyznać, że Niall bardzo dobrze nas opisał. – powiedziałem sztucznie się uśmiechając. Przeprosiłem jeszcze Alex za tą wcześniejszą sytuację której musiała być świadkiem i ją przytuliłem. O boże. Mieć taką dziewczynę w ramionach to marzenie wielu mężczyzn. Nie mówię że się w niej od razu zakochałem, ale zauroczyła mnie ta dziewczyna.
- To co robimy ? – zapytał Liam.
- Nie mam pojęcia. – odpowiedziała blondynka.
- Ja to bym coś zjadł. – powiedział nie kto inny jak wiecznie głodny Niall.
- To nic nowego. – zaśmiał się Zayn i poczochrał go po włosach.
- Zayn ! Zepsułeś moje włosy. – marudził.
- Nie narzekaj, nie wyglądają aż tak źle. – zaśmiał się.
- Poczekaj. Zrobię tak samo z Tobą, tez nie będą wyglądały tak źle. – wstał z kanapy i zaczął gonić mulata. Ashley w tym czasie śmiała się w najlepsze.
- U nas tak zawsze, nie martw się. – poinformowałem ją.
- To też już słyszałam.
- To co robimy ? – powtórzyłem zadane przez Li pytanie.
- Ja niestety was opuszczam. Danielle mi napisał że chce się spotkać. – powiedział Liam zostawiając nas samych. Znaczy byli jeszcze w salonie Lou z Alexem, ale oni byli w innym świecie. – zaśmiałem się w myślach patrząc na tą dwójkę. Byli tak do siebie podobnie, tyle że Alex był o wiele mniejszy, ale poza tym nie różnili się niczym innym. Obydwaj mieli na sobie ciemne rurki i szare bluzy.
- Więc zostaliśmy sami. – uśmiechnęła się słodko blondi.
- Na to wygląda. – odparłem zabawnie poruszając brwiami. Ona gdy to zobaczyła zaśmiała się.
- Jak wy to robicie ? Niall używa tego samego. – wyjaśniła mi. No proszę proszę. Nasz Horanek tak się bawi. To był ruch który mogłem robić tylko i wyłącznie ja. Tak sobie postanowiłem i reszta tako jako trzymała się tego.
- Ciekawe. Jeśli chcesz mogę Cię oprowadzić po domu. – zaproponowałem.
- Z chęcia. – przystała na mój pomysł.
- No to chodźmy. – wstałem podając Ash rękę, ta jednak jej nie chwyciła i mnie wyminęła. Dziwne, co ja takiego zrobiłem. Chciałem tylko pomóc jej wstać. No ale mniejsza. Weszliśmy na górę, pokazałem jej nasze domowe studio, pracownie Zayna, marchewkowy pokój Louisa, królestwo czystości Liama, wiecznie zagraconą sypialnie Horana pełną gitar i na koniec zostawiłem swoje królestwo. Zaprosiłem ją ruchem ręki. Zauważyłem że przygląda się zdjęciom powieszonym nad moim łóżkiem. Byliśmy na nich my wszyscy, od samego początku X-factora po dzisiejszy dzień., taka jakby moja obsesja. Robiłem nam zdjęcia w różnych dziwnych miejscach a potem wybierałem najlepsze i wieszałem je na tej ścianie. Ale wracając do Ash. Przyglądała się wszystkim fotkom po kolei więc wyjąłem albumy z resztą zdjęć które ominąłem umieszczając na ścianie.
- Chodź pokaże Ci coś. – zawołałem dziewczynę aby usiadła koło mnie.
- Co tam masz ?
- No zdjęcia. Zobacz na przykład to. – podałem jej fotkę.
- Hahah. Świetna. – zaśmiała się. Chwilę tak oglądaliśmy kiedy to przypomniałem sobie po co ją tu zaprosiłem. Spojrzałem na nią, a ona odwróciła szybko wzrok. Podniosłem jej podbródek tak aby na mnie spojrzała po czym zacząłem zbliżać nasze twarze do siebie.

*z perspektywy Nialla*

Kiedy złapałem Zayna i odwdzięczyłem mu się za zepsucie fryzury ten poprosił mnie na rozmowę do kuchni. Zgodziłem się. Mulat chciał zapytać mnie czy to z Ash to coś poważnego. Ja odpowiedziałem mu o swoich uczuciach oraz o tym że dziewczyna na razie nie chce się angażować. Zayn powiedział tylko że widać że ja kocham, bo to jak na nią patrzę zdradza wszystko. Życzył mi jeszcze szczęścia i razem wróciliśmy do salonu, a tam nie było nikogo prócz Lou i Alexa grających w coś.
- ej chłopaki, gdzie reszta ? –zapytałem.
- Liam umówił się z Dan, a Harry zabrał Ash oprowadzać po domu. – odpowiedział mi marchewkowy.
- To ja idę do nich. – jak powiedziałem tak zrobiłem. Wbiegłem na górę. Zajrzałem do wszystkich pokoi po kolei i na koniec została mi sypialnia Harrego. Wszedłem po cichu, ale nie spodziewałem się że zobaczę cos takiego. Mój przyjaciel próbował pocałować Ashley. Nie zauważyli mnie więc przyglądałem się zza uchylonych drzwi. Dziewczyna jednak mnie nie zawiodła, odsunęła się i uderzyła Stylesa w twarz. W tej chwili nie wytrzymałem i wszedłem do pokoju.
- Co tu się dzieje ? –zapytałem udając zdezorientowanego.
- Nic się nie dzieje. A co ma się dziać.- odpowiedział spokojnie Harry.
- Hazza nie kłam. Widziałem wszystko ! Jak mogłeś ?! – zacząłem na niego krzyczeć.
- Niall, proszę. Uspokój się. Nic się nie stało. Nie pocałował mnie przecież. – uspokajała mnie Ash.
- Ale chciał to zrobić i tyle wystarczy. – odparłem jej już nieco spokojniej piorunując Harrego wzrokiem.
- Stary to nie tak jak myślisz. – próbował się tłumaczyć .
- Wiem co widziałem. Nie musisz mi się tłumaczyć. – odparłem ostro. – Chodź Ash.
- No dobrze. –złapała mnie za rękę i wyszliśmy razem na korytarz.

- Wszystko w porządku ? – powiedziała zatroskana blondynka.
- Już tak. W chwili gdy wszedłem do pokoju myślałem że będziesz chciała go pocałować i Cię stracę. Że stracę wszelkie szanse. – odparłem jej.
- Nawet tak nie myśl. Niall.. – zatrzymała się. – Lubię Cię, nawet trochę bardziej niż bardzo. Naprawdę jesteś dla mnie ważny i nie patrzę teraz na innych chłopaków. Nie musisz się martwić.
Z chwilą gdy powiedziała te słowa, Harry i ta próba pocałunku odeszły na drugi plan. Poczułem się taki szczęśliwy. Ona właśnie przyznała że coś do mnie czuje, no bo chyba tak powinienem rozumieć te słowa. Nie wiele myśląc przyciągnąłem dziewczynę do siebie i przytuliłem. Nie chciałem jej jeszcze pocałować, w końcu wczoraj powiedziała mi że na razie nie chce się angażować. Nie będę się śpieszyć.
- Ty też jesteś dla mnie bardzo ważna. – odparłem z wielkim bananem na twarzy. Staliśmy tak chwilę, po czym Ash spojrzała na mnie z dołu.
- Chodźmy na dół. Zobaczymy co robią tamci wariaci. – powiedziała. Szybko pocałowała mnie w policzek, a potem łapiąc za rękę pociągnęła na dół.
W tamtej chwili byłem taki szczęśliwym. Na razie tyle mi wystarczało. Możliwość przytulenia i wpatrywania się w tą piękną istotę. Po jej dzisiejszym wyznaniu jestem pewien że w końcu coś z tego wyjdzie. Prędzej czy później będzie musiało się to stać. Na ziemie sprowadził mnie Alex stojący przede mną i machający mi przed twarzą ręką.
- Co jest ? – zapytałem nie wiedząc o co chodzi. W tej chwili Zayn, Lou i najmłodszy z towarzystwa wybuchli śmiechem.
- Hahaha. Mówiłem. – zawołał uradowany Louis.
- No ale nie ma co się dziwić. Chłopak zakochany to nie kontaktuje. – zaśmiał się multa a ja w tej chwili gdybym miał taka możliwość strzelałbym do niego piorunami. Spojrzałem tylko na Ash, na której policzka wyszedł subtelny rumieniec, a jej wzrok latał po ścianach. Taki widok to jak miód dla mojego serca. – pomyślałem tylko siadając koło mojej miłości. 

_______________________________________________________________________________

Hej. ;3 No to jest kolejny rozdział. ^^ Myślę, że wam się spodoba. :p W kolejnych rozdziałach pojawi się nowa postać. Siostrzenica chciała Julię, to będzie Julia. xd Jutro będzie następny. ;3
Buźka. x

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

2 komentarze:

  1. Hej,
    właśnie wpadłam na twojego bloga i nie żałuję.
    Nadrabiam powoli zaległości :D
    Ciekawa jestem czy Ash będzie z Niallem czy wyniknie mały romansik z Harrym :D Fajnie by było.
    Przy okazji zapraszam do mnie i liczę na opinię
    http://wish-you-were-here1.blogspot.com/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się, że Ci się podoba. :) Wszystko się niedługo wyjaśni. ^^ a na razie czekam na powrót weny. ;3

    OdpowiedzUsuń